• Wpisów:8
  • Średnio co: 140 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 13:49
  • Licznik odwiedzin:3 463 / 1268 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wybaczcie, za moje częste nieobecności. Cały czas myślę, o czym zrobić wpis.. Swoją drogą, zapraszam na mojego nowego bloga z opowiadaniem http://kuroshitsujiafterstory.blogspot.com/
  • awatar Victoria :3: Luzik arbuzik :) Fajnie, że założyłaś bloga z opowiadanie, będę miała co czytać ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pogoda dzisiejszego dnia nie dopisuje. Właśnie idzie do mnie burza. Jak ja ich nie znoszę. Dzisiaj mam dla Was recenzję książki Johna Flanagana.

Przyszłość piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Sam Will najchętniej zostałby rycerzem, ale drobny i zwinny nie odznacza się tężyzną fizyczną, niezbędną do władania mieczem. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni... Początek nauki u mistrza Halta to jednocześnie początek wielkiej przygody i prawdziwej męskiej przyjaźni. (lubimyczytac.pl).
Muszę przyznać, że nie oczekiwałam cudów od tej powieści, jednakże, bardzo chciałam przeczytać coś z tego gatunku. Zamówiłam ją w księgarni i czekałam na nią z niecierpliwością. Pierwsze rozdziały mi się dłużyły. Czułam, że jest nie dla mnie. Po trudnych początkach, naprawdę mi się spodobała. Bardzo polubiłam pełnego determinacji Will'a i surowego Halt'a Książkę polecam tym, którzy lubią powieści przygodowe, z nutką fantasy. Moja ocena wynosi mocne 8,5/10. Niedługo kupuję 2 księgę ^^.
  • awatar Victoria :3: Moja przyjaciółka uwielbia serię *Zwiadowcy* i zachęcała mnie wielokrotnie do przeczytania, a dzięki Twojej recennzji narbałam pewności, co do tego, że warto ją kupić :)
  • awatar RainbowxD: Świetna recenzja. Ja aktualnie czytam tą książkę i, jak na razie, bardzo mi się podoba :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie od dziś wiadomo, że Japonia to dość oryginalny kraj. Prócz wspaniałej kultury i zwyczajów, wyróżnia się jeszcze na wiele sposobów. Jednym z nich są style i subkultury. Wiele Japończyków ubiera się właśnie w tych stylach, po to, aby nie zginąć w tłumie.
Lolita.
Styl nawiązujący do epoki wiktoriańskiej.
Istnieje wiele jej odmian (sweet, gothic, punk, shiro, kuro, classic itd.)
Najpopularniejszym z nich jest sweet lolita. Charakteryzuje się ''kawaii'' rzeczami. Jest on kojarzony z dzieciństwem, ponieważ dominuje w nim róż i pastelowe kolory. Osobiście jestem zwolenniczką Classic lolity, ponieważ ma najwięcej wspólnego z czasami, w których panowała Królowa Wiktoria.

Ouji (po polsku ,,Książę) - męski odpowiednik lolity.
Cechuje się ciemniejszymi kolorami, płaszczami, kapeluszami, butami na platformach, lub szerokich obcasach i najróżniejszymi akcesoriami, przypominającymi ubiór chłopca żyjącego w wiktoriańskiej Anglii.

Visual Kei
Jest to styl wywodzący się głównie z muzyki. Charakteryzuje się pełnym makijażem i czarnymi ubraniami z elementami innych kolorów. Przedstawiciele Visual-kei często są mocno kontrowersyjni.

Oshare-Kei
Oshare-kei to przesłodzony Visual-kei, z dużą ilością kolorów.

Decora.
Walnę prosto z mostu. Jest to styl dziewczynki, która przesadziła z ilością słodziutkich dodatków.

Gyaru.
Tlenione włosy, skóra po solarium lub samoopalaczu, ogromna ilość tandetnej biżuterii. Tak właśnie można opisać ten kiczowaty styl.

Jest jeszcze wiele innych stylów, lecz ja przedstawiłam tylko część z nich. Zapraszam do komentowania. Który Wam najbardziej przypadł do gustu?
  • awatar Miyumi-Chan: Bardzo lubię Sweet Lolitę. Może większości nie podoba się Decora, a mi wręcz przeciwnie. Jest przesłodka ^^ A Gyaru ani trochę nie jest w moim guście c; Ciekawa notka, czekam na więcej ^^ +obserwuję (:
  • awatar Victoria :3: Styl Lolita bardzo mi się podoaba, nawet nie przejmowałabym się zdaniem innych, ale trudno zdobyć te ciuchy, a styl cudowny. Sama pasjonuję się Japonią :)
  • awatar Asumi10: Bardzo mi się podoba styl sweet lolita, chciałabym się tak ubierać, ale niestety trudno zdobyć takie ciuchy, a z resztą ludzie wokół mnie wytykaliby mnie palcami.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Wybaczcie mi kochani, za tak długą nieobecność. Mogę się wytłumaczyć tylko tym, że mam dziurawą pamięć, i najzwyczajniej w świecie zapomniałam dodawać wpisy. Ale niedługo to się zmieni. Przyszły wpis chcę poświęcić stylom i subkulturom, wywodzącym się z Kraju Kwitnącej Wiśni. Nie chcę się ograniczać tylko do recenzji. Tak więc, ja mata, Minna!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od początku chciałam napisać recenzję, tego właśnie anime..
Akcja toczy się w Anglii w czasach wiktoriańskich (dokł. w 1888 roku). W londyńskiej posiadłości Phantomhive pracuje dość niezwykły lokaj imieniem Sebastian. Jego panem, a zarazem głową znakomitego rodu Phantomhive oraz właścicielem popularnej firmy zabawkarskiej jak i cukierniczej, jest dwunastoletni Ciel – cyniczny i niezwykle dojrzały jak na swój wiek chłopiec. Po stracie rodziców zawiera pakt, na mocy którego jego dusza zostaje sprzedana w zamian za służbę demona. Robi wszystko, aby poznać zabójców rodziców. (pl.wikipedia.org).
Jest to pierwsze anime, które obejrzałam w całości. Nie dość, że darzę go wielkim sentymentem, to ten tytuł, należy do moich ulubionych. Posiada wspaniały klimat i dość przyjemną kreskę. W głównych bohaterach zakochałam się od pierwszego odcinka, a do pozostałych potrzebowałam trochę czasu, aby również ich ubóstwiać. Fabuła jest ciekawa, nawet wypełniacze są dość interesujące. Czarny lokaj, to dobry wybór dla osób, które interesują się epoką wiktoriańską, jak i dla tych, którzy po prostu szukają dobrego tytułu do obejrzenia. Anime oceniam na 10/10. Obecnie oglądam to już 3 raz i towarzyszą mi te same emocje ^-^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jako iż Death Note było jednym z moich pierwszych anime, i mam do niego sentyment, zdecydowałam się na napisanie recenzji 1 tomu mangi Death Note.
Death Note opowiada historię genialnego licealisty imieniem Light Yagami, który znajduje tajemniczy notes upuszczony przez shinigamiego (Boga Śmierci) Ryūka. Notes ten posiada niesamowite właściwości: jego użytkownik, wpisując do niego imię oraz nazwisko osoby, której twarz zna, powoduje śmierć tej osoby w określonych okolicznościach w ciągu 40 sekund. Jeśli w ciągu tych 40 sekund od zapisania imienia ofiary nie zostanie wpisana przyczyna śmierci, osoba umrze na zawał serca. Light dostrzega w tym szansę oczyszczenia świata ze wszelkiego zła. Pod pseudonimem Kira (od angielskiego killer), który to nadali mu jego zwolennicy, zaczyna wprowadzać swój plan w życie. Na drodze staje mu jednak tajemniczy L – legendarny detektyw, geniusz, postrzegający działania Kiry jako zwykłe morderstwa. (pl.wikipedia.org).
Pierwszy tom bardzo (pozytywnie) mnie zaskoczył. Szczególnie podobało mi się to, że autor zamieścił w nim wiele ciekawych wątków. Po przeczytaniu jedynie tego jednego tomiku, jesteśmy już w najważniejsze rzeczy ''wtajemniczeni''. Niestety, jak na razie posiadam tylko jeden tom, ale z czasem, postaram się dokupić resztę, by sprawdzić, czy rzeczywiście anime jest wierną adaptacją mangi. Mogę z czystym sumieniem przyznać jej 9,5/10. Chyba prawie każdy, kto oglądał to anime/czytał mangę, chciałby posiadać taki notes :3. Niedługo pomyślę nad recenzją jakiegoś anime...
  • awatar Victoria :3: Uwielbiam tę mangę, z resztą tak samo jak i anime. L to mój ulubiony bohater ! Czasem przy czytaniu mangi gubiłam się, bo dużo wątków się na siebie nakładało, długie przemyślenia bohaterów, ale czytałam i oglądałam z zapartym tchem :)
  • awatar Monochromatyczne pasje: @Niebieskaaa5050: *kupiłaś. Na allegro :)
  • awatar Niebieskaaa5050: Jestem ogromną fanką Death Note. Mogę wiedzieć gdzie kupiłeś tą mangę?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dość długo się zastanawiałam, jakiej książki napisać recenzję. Postawiłam na klasykę i zdecydowałam się na powieść Eleanor H. Porter ,,Pollyanna''. Opowiada ona o historii jedenastoletniej dziewczynki, która po śmierci ojca zostaje odesłana, by mieszkać z despotyczną i surową ciotką, bogatą arystokratką, panną Polly Haringtton, która budzi postrach w całym mieście. Jednak dziewczynka stopniowo to zmienia.
Książka wzbudziła we mnie wiele pozytywnych emocji. Momentami prawie płakałam ze śmiechu. Jest wiele ciekawych wątków, które trzymają w napięciu. Ogólnie fabułą nie jest skomplikowana, co sprawia, że przyjemnie się czyta. Mogę jej przyznać uczciwie 9/10. Idealna lektura, na wiosenny wieczór (no, może dwa).. Możecie się spodziewać niedługo, recenzji mangi ,,Death Note''.
  • awatar Asumi10: Oglądałam Death Note i sama na swoim blogu napisałam o nim recenzję, ale i tak czekam z nie cierpliwością na twoją recenzję tego anime. :D
  • awatar Monochromatyczne pasje: @Za jakie grzechy,dobry Boże!?: Mi także przypominała Anię z Zielonego Wzgórza xD. Niedługo dodam ^-^.
  • awatar Za jakie grzechy,dobry Boże!?: O. Nie moje klimaty, ale przypomina mi w pewien sposób Anie z Zielonego wzgórza. Death Note? BŁAGAM! BYŁE SZYBKO! To moje ukochane Anime a L to mój przyszły (martwy ) mąż :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zakładanie bloga wiąże się z niemalże ogromną odpowiedzialnością. Jednakże, od tak dawna pragnęłam go założyć, że ta chęć rozpoczęcia nowego rozdziału w moim życiu, była silniejsza ode mnie. Prowadziłam już kilka blogów, niestety, z braku czasu i weny, ucierpiała jakość moich wpisów.. A co za tym szło..? Aktywność wołająca o pomstę do nieba. Dzierżę w sobie słomiany zapał, niestety.. Ale myślę, że tym razem, będzie to coś więcej niż chwilowa zachcianka na założenie bloga... Mam ogromną nadzieję, że będziecie mnie wspierać i że to Wy, czytelnicy, będziecie moim sensem siedzenia na tej oto stronie. Następnego wpisu, możecie się spodziewać niebawem. Będzie to zapewne recenzja jakiejś książki.. Ale nie zdradzę jakiej .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›